|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
kaisergirl
HALF THE TRUTH
Dołączył: 30 Sie 2007
Posty: 180
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: kaiserfield
|
Wysłany: Śro 10:37, 30 Lip 2008 Temat postu: KC na Live Coke Fest w Krakowie! |
|
|
cytując cudowną Adminkę:
Cytat: | http://www.livefestival.pl/art.html
aaaaaaaaaaaaaaa!!!
Nick będzie się pocił kilometr od mojego domu na MOICH OCZACH!
*euforia* *sex* *perwersja* *pisk* |
owszem. zatem jeśli jesteście niedaleko Krakowa,
proponuję wybrać się na koncert
[jeśli nie na KC, to na poprzedzającego go Timbalanda]
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Cali
kaiser-wannabe
Dołączył: 28 Wrz 2007
Posty: 17
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: j-na śl/wrocław
|
Wysłany: Śro 13:53, 30 Lip 2008 Temat postu: |
|
|
kurde, znowu festiwal... ale nic, postaram się coś wykombinować, może akurat
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
kaisergirl
HALF THE TRUTH
Dołączył: 30 Sie 2007
Posty: 180
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: kaiserfield
|
Wysłany: Śro 20:18, 30 Lip 2008 Temat postu: |
|
|
[quote=Nicky]http://www.livefestival.pl/art.html
Kto jedzie, ręka do góry
22 sierpnia 2008, koszt: 85 zł [/quote]
sorry, Nicky, ale musiałam skasować temat, bo się dublował
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Nicky
HALF THE TRUTH
Dołączył: 30 Sie 2007
Posty: 142
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: United States of Kraków
|
Wysłany: Śro 20:59, 30 Lip 2008 Temat postu: |
|
|
Cali napisał: | kurde, znowu festiwal... ale nic, postaram się coś wykombinować, może akurat  |
Daj znać jakie plany
Ktoś musi mnie wspierać , bo inaczej tam padnę
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Panna Vader
Little kaiser
Dołączył: 17 Maj 2008
Posty: 199
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Obóz Nerka!
|
Wysłany: Śro 22:32, 06 Sie 2008 Temat postu: |
|
|
normalnie gdybym mogła,to bym tutaj poprzeklinała
cholera jasna,dlaczego zawsze mam takie dupiate szczęście?
wracam do domu 3 dni po tym festivalu!no chyba mnie pieron jasny trafi!
:<
(niech mnie ktoś przytuli...)
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Nicky
HALF THE TRUTH
Dołączył: 30 Sie 2007
Posty: 142
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: United States of Kraków
|
Wysłany: Czw 11:56, 21 Sie 2008 Temat postu: |
|
|
Jutro, 21:00, gwałt na Nicku xD
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
kaisergirl
HALF THE TRUTH
Dołączył: 30 Sie 2007
Posty: 180
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: kaiserfield
|
Wysłany: Sob 14:34, 23 Sie 2008 Temat postu: |
|
|
Panna Vader napisał: | normalnie gdybym mogła,to bym tutaj poprzeklinała
cholera jasna,dlaczego zawsze mam takie dupiate szczęście?
wracam do domu 3 dni po tym festivalu!no chyba mnie pieron jasny trafi!
:<
(niech mnie ktoś przytuli...) |
*przytulam*
Cytat: | ="Nicky"Jutro, 21:00, gwałt na Nicku xD |
honey, opowiedz nam jak było!
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Nicky
HALF THE TRUTH
Dołączył: 30 Sie 2007
Posty: 142
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: United States of Kraków
|
Wysłany: Sob 16:29, 23 Sie 2008 Temat postu: |
|
|
No dobra, relacji nadszedł czas.
Od samego rana w brzuchu miałam motyle, a jak wchodziłam na teren festiwalu to myślałam, że popełnię samobójstwo z ekscytacji. Nigdy nie byłam na takiej masówce, a wtaczający się na imprezę trendi tłum podsycał moje festiwalowe-Glastonbury'owe fantazje. Po zapieczętowaniu sobie rączki seksowną tasiemką powędrowałam w kierunku stoisk z Xboxami i Play Station w celu wypróbowania Guitar Hero
Oczywiście, przez cały pierwszy dzień festiwalu miałam manię prześladowczą- wszędzie widziałam Nicka Hodgsona. To chyba trza mieć jakieś zboczenie zawodowe. Jednak sam fakt, że ON CHODZI PO TEJ TRAWIE sprawiał, że czułam się naprawdę...doceniona
Od godziny 19:00 (czyli od koncertu Hurtu, by the way, jakoś mnie nie przekonali, zwłaszcza tekstowo) czatowałam w poszukiwaniu dobrego miejsca, gdzie będę widzieć Nicka, Rickiego i Peanuta. Ostatecznie stanęłam pod barierkami, bo wiedziałam, że Ricky się będzie gdzieś spindrał, a piękny miałam widok na perkusję. Centralnie naprzeciwko.
Od 20:20 rozpoczęło się rozkładanie instrumentów. I serio, mieli naprawdę dużo sprzętu (wydaje mi się, że wszystko wyglądało bardziej profesjonalnie niż np. na Timbalandzie). Po scenie kręcili się znani z tour diaries ludzie od strojenia gitar, przyklejania setlist, wymianiając się mięciutkimi angielskimi akcentami. Miód na uszy. Kiedy wciągnęli wielki napis Kaiser Chiefs (normalnie teraz w światowej trasie używają neonowych liter KC, i think), ludzie z niecierpliwością zaczęli tupać.
I wyszli. W realu wyglądają naprawdę dobrze. Najlepiej Ricky- cfaniacka gęba, błysk w oku i rozwiana grzywka. Ubrany był prawie tak jak ja (to znaczy t-shirt, czarna kamizelka, jeansy, conversy). Na jednej kostce miał stabilizator, ale zamiast się oszczędzać to stawał na głowie w jednym momencie. Freak.
Nick- JEZU, JAKI ON DŁUGI! Wszystko u niego jest takie chudziutkie...
Peanut- Powrót kapelusza! I przepiękna koszula w drobniutkie kwiatuszki.
Simon- Jeszcze dłuższy od Nicka. Ubrany ciasno, w kurtencję, co jeszcze bardziej uwydatniało jego szczupłą sylwetkę.
Whitey jak zwykle krył się w płaszczu i swojej green beanie.
Uwaga, będzie nie w kolejności:
Everything is average nowadays
Nie mam pojęcia, czy to ja z bratem tak głośno się darłam, czy to ludzie znali tą piosenkę. Po połowie piosenki Ricky zszedł do publiki, stanął na barierkach (tyłek masz piękny Ricky. ). Podobno w dotyku jest spocony, ale ja nie dotykałam, bo mam za krótkie ręce
Born to be a dancer
Przepięknie, że wyciągnęli tak dobry i tak stary kawałek. Zagrali go wolniej, a publika załapała to "o-o-o". Sama siebie podziwiam, że umiem się drzeć z brytyjskim akcentem
Everyday I love you less and less
Modern Way
obie te piosenki zagrane wolniej, a może to tylko mnie się tak wydawało? W Modern Way jak zwykle Peanut wychodzi do przodu i klaszcze. Tak było i tym razem, przywitany gromkimi jak na nieznajomość zespołu brawami. Chórki Nicka znakomite.
Take my temperature
Festiwalowa salwa. Prawie 2 minutowa solówka Nicka, jakby te wszystkie fragmenty wolnej interpretacji kawałka posklejać do kupy . Ricky nadążał za tekstem (o dziwo!), po czym wybiegł ze sceny, przedarł się vipowskim przejściem i.....wyszedł na scenę od drugiej strony. Fuck ya w Ciebie, Ricky
Whitey wyżywał się nad swoim czerwonym Gibsonem, doprawiając do rockowej atmosfery jeszcze więcej rocku.
Thank you very much
I predict a riot
Ruby
CAŁA PUBLICZNOŚĆ ZAŁAPAŁA REFRENY!!!!!!!!!!!
Retirement
PRZEPIĘKNE. Mocne, żywiołowe, pełne pasji, dużo lepsze wykonanie niż albumowa wersja. Podzielone na 2 części. Pogo. Pogo. POGO!
Heat dies down
The Angry Mob
Wilson, nie spodziewaj się po nas cudu, skoro 75% publiczności nie zna tej piosenki i czeka tylko na Timbalanda. Jednak fani się popisali
OMG
Oglądnijcie wykonania z innych festiwali i odejmijcie 30% chęci Wilsona i 50% skandowania publiki (chociaż, no offence, ale Ricky zawsze wyglądał na mniej zainteresowanego)
+ 3 nowe piosenki z nowej płyty (to będzie przemocarna płyta )
Never miss the beat - zajebisty tekst i tanecznie jest!
Half the truth- świetny beat.
You want history- z hostem pana Mike'a Darlinga, tour menagera. Na tamburynie.
Pałeczkami i wodą rzucali w inną stronę publiki, więc nic nie przywiozłam
Muszę pochwalić Nicka nie tylko za to, że jestem jego fangirl, ale też za umiejętności. Nie dość, że bardzo dobrze technicznie gra (w sensie nie naparza w bębny od samych ramion, ale dopiero od łokcia, co sprawia wrażenie bardzo płynnej gry) to śpiewa i ma znakomiy kontakt z zespołem, nawet nie musi nic mówić czy pokazywać, wystarczy wzrok zza grzywki
Muszę pochwalić Rickiego za kondycję i za energię pomimo rozwalonej nogi (ZNOWU!)
Muszę pochwalić Simona za stan afro i za to, że robi chórki
Peanut świetnie klaszcze.
Whitey jest strasznie shy, ale jak się go zna z wywiadów, to jest hardkorowo śmieszny.
Publiki dużo, lecz połowa czekała na Timbalanda, so I stayed. i okazało się, że wszyscy rozczarowani Timbalandem, a Kaiserzy to była bomba i gwiazda wieczoru!
Dużo czytania, ale hope you like it
Zdjątka (nie moje )
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Nicky dnia Sob 17:59, 23 Sie 2008, w całości zmieniany 2 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Kajzerka
kaiser-wannabe
Dołączył: 24 Sie 2008
Posty: 6
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Katowice :D
|
Wysłany: Nie 15:37, 24 Sie 2008 Temat postu: |
|
|
Ja też byłam tylko, że po tej stronie do której Ricky nie dochodził Ale byłam w I rzędzie i wszystkich widziałam A w pewnym momencie myślę sobie "Tak!!! Idzie do Nas, zejdzie do Nas!!! Mój kochany Ricky " A ten gościu wchodzi na rusztowanie, ale mimo wszystko był blisko, choć mógłby byc bliżej tak jak Timbo, który w pewnym momencie stanął przed Nami... Ale co tam po Nim ja chcę RICKIEGO
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
kaisergirl
HALF THE TRUTH
Dołączył: 30 Sie 2007
Posty: 180
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: kaiserfield
|
Wysłany: Nie 17:24, 24 Sie 2008 Temat postu: |
|
|
zazdroszczę Wam.
chyba najbardziej tych majtek Ricka
musiało być fajnie
dzięki za relacje
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Kajzerka
kaiser-wannabe
Dołączył: 24 Sie 2008
Posty: 6
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Katowice :D
|
Wysłany: Nie 19:16, 24 Sie 2008 Temat postu: |
|
|
No tak... Te niebieskie z białą gumką... Nie żebym się tam jakoś specjalnie patrzyła, ale cóż...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Nicky
HALF THE TRUTH
Dołączył: 30 Sie 2007
Posty: 142
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: United States of Kraków
|
Wysłany: Nie 20:13, 24 Sie 2008 Temat postu: |
|
|
Kajzerka napisał: | Ja też byłam tylko, że po tej stronie do której Ricky nie dochodził Ale byłam w I rzędzie i wszystkich widziałam A w pewnym momencie myślę sobie "Tak!!! Idzie do Nas, zejdzie do Nas!!! Mój kochany Ricky " A ten gościu wchodzi na rusztowanie, ale mimo wszystko był blisko, choć mógłby byc bliżej tak jak Timbo, który w pewnym momencie stanął przed Nami... Ale co tam po Nim ja chcę RICKIEGO  |
Po lewej? ale przynajmniej Nick w Was czymś rzucał xD
ja też chcę Rickiego. Ricky to cfana szelma xD
Mój brat go dotknął w rękę....ja nie dosięgnęłam, a gdybym to zrobiła, pewnie nie dotknęłabym go w ręke, tylko w jajka a to już podchodzi pod perwersję
ale co jak co, Timbo mi się też podobał.
Witam na pokładzie!!!
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Nie 21:03, 24 Sie 2008 Temat postu: |
|
|
Nicky napisał: | Kajzerka napisał: | Ja też byłam tylko, że po tej stronie do której Ricky nie dochodził Ale byłam w I rzędzie i wszystkich widziałam A w pewnym momencie myślę sobie "Tak!!! Idzie do Nas, zejdzie do Nas!!! Mój kochany Ricky " A ten gościu wchodzi na rusztowanie, ale mimo wszystko był blisko, choć mógłby byc bliżej tak jak Timbo, który w pewnym momencie stanął przed Nami... Ale co tam po Nim ja chcę RICKIEGO  |
Po lewej? ale przynajmniej Nick w Was czymś rzucał xD
ja też chcę Rickiego. Ricky to cfana szelma xD
Mój brat go dotknął w rękę....ja nie dosięgnęłam, a gdybym to zrobiła, pewnie nie dotknęłabym go w ręke, tylko w jajka a to już podchodzi pod perwersję
ale co jak co, Timbo mi się też podobał.
Witam na pokładzie!!!  |
No właśnie nie! Po drugiej stronie! Pamiętasz jak się Ricky wspinał? To właściwie miałam go naprzeciw siebie A co do tego dotykania to ja bym dokładnie to samo zrobiła, albo chwyciła za rozporek, a potem już prosto i łatwo
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Kajzerka
kaiser-wannabe
Dołączył: 24 Sie 2008
Posty: 6
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Katowice :D
|
Wysłany: Nie 21:14, 24 Sie 2008 Temat postu: |
|
|
Oczywiście musicie się czasem przyzwyczaić, że czasami przestaje mi mózg funkcjonować i nie sprawdzam czy jestem zalogowana.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zildjian
Little kaiser
Dołączył: 11 Paź 2007
Posty: 172
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Nie 21:15, 24 Sie 2008 Temat postu: |
|
|
Czułam klimat koncertu w Gasometer, Wiedniu. Nie mogłam nic jeść od samego początku dnia. Wywalczyłam sobie bardzo dobrą miejscówkę. Po prostu idealnie.
Ja się patrzyłam na backstage, ponieważ wiedziałam kogo tam zobaczę. Podczas gdy grał Hurt na backstage'u stanął Whitey. Dostrzegłam go od razu. Zaczęłam mu machać. Spojrzał na mnie ze ździwieniem, chyba nawet się obrócił, by się przekonać, czy to chodzi o niego (xD), po czym odmachał całkowicie speszony. Następnie widziałam Peanuta, Nicka i Ricky'ego.
Zobaczysz uciekniemy z stąd
Znikniemy między pomiędzy gdzieś
Rozładował się wszechświat
Przyspiesza wiatr, spóźnia się mgła
Zobaczysz uciekniemy z stąd
Znikniemy między pomiędzy gdzieś
Nie mamy nic do stracenia
Ja i ty, ty i ja. Ty i ja, ja i ty... AU!
Te słowa piosenki śpiewane i grane przez Hurta towarzyszyły mi cały czas. Wpatrywałam się w ten backstage wiedziąc, że oni tam są. Są, śmieją się, piją Jacka Danielsa i się przygotowywują do koncertu.
Kiedy weszli... to była czysta radość. Kajzerowy szalik był przygotowany a ja gotowa do akcji. Od razu go podniosłam i rozciągnęłam ze znajomym by Kajzersi go dostrzegli. Udało się. Potem. Bo najpierw miałam sesję zdjęciową ze wszystkimi reporterami.
"Everything Is Average Nowadays" - Ricky zeskoczył od razu ze sceny i zaczął wchodzić na barierki po mojej stronie. Trzymałam go za dłoń a następnie za prawą nogę. I już wiedziałam, że ten koncert będzie w 182% udany.
"Everyday I Love You Less And Less" - Ach! Jak tylko usłyszałam pierwsze uderzenia Peanuta w klawiaturę... Boże, czy to naprawdę się dzieje? Czy to są ci sami goście, co trzy lata wcześniej skakali przebrani za szkielety? Kocham ich. Ich wszystkich. Tak po prostu.
"Born To Be A Dancer" - zrobiło się employmentowsko. Poczułam się tak jak w Wiedniu. Cudownie po prostu. Jeżeli to sen, to nie chcę się z niego budzić. Nigdy. Niech to trwa, niech to trwa...
"Modern Way"... Boże, ja nigdy tego nie zapomnę.
Szalik był trzymany przeze mnie i przez mojego znajomego. Podczas "Modern Way" podniosłam kciuk do góry i pokazałam "perfect". Ricky to dostrzegł. Skinął głową z uznaniem. Już wiedziałam co robić. Pokazałam dłonią na serce a następnie na całą scenę krzycząc, że moje marzenie się spełniło. Ricky znowu skinął głową, po czym podszedł bliżej. Gestem pokazał mi bym się przygotowała do złapania... pałeczki, którą wybijał rytm na cowbell'u. Rzucił. Dotknęłam jej palcami, ale odbiła się od dłoni... upadła koło barierki... nie mogłam jej dosięgnąć... po czym Ricky zeskoczył ze sceny, podniósł pałeczkę i podał mi ją patrząc mi się w oczy. Tak. Vic Firth Steve'a Smith'a.
Nowe utwory bardzo mi się bardzo podoba. Są bardzo taneczne i rytmiczne. Takiej właśnie set listy się spodziewałam. Żałuję tylko, że jeszcze nie trafiłam na "Hard Times Send Me", ale tego już chyba nigdy nie zaśpiewają...
Śpiewałam cały czas. Nie przestałam. Dałam radę.
Peanut - kiedy tylko wszedł z kapeluszem poczułam takie wielkie ciepło w sercu. Po prostu nie do opisania.
Whitey - tak. Whitey i jego charakterystyczna zielona czapka. Boże, czy to się dzieje naprawdę? Oh my God, I can't believe it!
Nick - świetna gra na perkusji. Coraz bardziej się wyrabia. Ciekwe przejścia na półkotle i kotle. I te uderzenia o hit hat...
Simon - tym razem stałam po zupełnie innej stronie niż w Wiedniu. Ale i tak widziałam go doskonale. To skakanie. I to rozśmieszenie.
Ricky - stawanie na barierce, robienie stójki na rękach, dzika radość jak dziecko, rozśmieszanie kumpli z zespołu, "dziękuję" i "Kraków"...
Kaiser Chiefs na żywo. Czysty, totalny, komplety surrealizm.
I zakończę to lekko zmienionym tekstem Silversun Pickups, którzy supportowali Kajzersów w Wiedniu:
I've been waiting. I've been waiting for this moment all my life. I've been waiting. I've been waiting for this noise all night long. It was just a matter of time.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Zildjian dnia Nie 21:16, 24 Sie 2008, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
|
Możesz pisać nowe tematy Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|