Autor |
Wiadomość |
Dancer |
Wysłany: Sob 17:12, 21 Mar 2009 Temat postu: |
|
Zildjian napisał: | Sorry, ale nie mogę się powstrzymać...
Rolling Stonesi są najbardziej indie. Dlaczego? Bo indie oznacza "niezależność" a ci są w cholerę niezależni A do tego każdy garażowy, nieznany zespół - nie mają z żadną wytwórnią podpisanej umowy, nie mają menadżera - są niezależni, jak coś spieprzą to nikt oprócz nich nie ponosi za to odpowiedzialności. I media też nie mogą im sie wcinać w interes, bowiem... nikt ich nie zna. Joł!  |
Niepodważalny argument za byciem indie. W takim razie to jedyny zespół indie, jaki znam.  |
|
 |
Pollyfonia |
Wysłany: Sob 12:10, 21 Mar 2009 Temat postu: |
|
<offtop>
Właściwie to tym wszystkim indie znanym zespołom została już tylko nazwa z tej ich niezależności. ;/
Tak jak biednym Klaxonom, nagrali ponoć całą płytkę wszystko gotowe, a Polydor ją odrzucił, bo to nie w Klaxonowym stylu i mają pozmieniać chociaż część piosenek. </offtop> |
|
 |
Zildjian |
Wysłany: Sob 11:55, 21 Mar 2009 Temat postu: |
|
Sorry, ale nie mogę się powstrzymać...
Rolling Stonesi są najbardziej indie. Dlaczego? Bo indie oznacza "niezależność" a ci są w cholerę niezależni A do tego każdy garażowy, nieznany zespół - nie mają z żadną wytwórnią podpisanej umowy, nie mają menadżera - są niezależni, jak coś spieprzą to nikt oprócz nich nie ponosi za to odpowiedzialności. I media też nie mogą im sie wcinać w interes, bowiem... nikt ich nie zna. Joł!  |
|
 |
Panna Vader |
Wysłany: Pią 22:18, 20 Mar 2009 Temat postu: |
|
Raconteursi też są w pewnym rodzaju indie. Znaczy się może nie takie indie indieowate w stylu Małpek,ale jak dla mnie mają coś z indie-kowbojskiego zespołu XD
tak-Arctic Monkeys to kwintesencja indie  |
|
 |
Pollyfonia |
Wysłany: Pią 22:16, 20 Mar 2009 Temat postu: |
|
Wykopałyście mi czarny dół rozpaczy, otchłań rozpaczy itp.
Jak żadna z was mogła nie wspomnieć o Arctic Monkeys?! Litości, przecież oni rocks!
Swego czasu, Panna Vader powiedziała, że Arctic Monkeys to esencja indie i tak jest!
Jeszcze The Rascals, The Last Shadow Puppets, The Raconteurs (chociaż to nie indie) i The Kooks.  |
|
 |
Nicky |
Wysłany: Sob 20:36, 30 Sie 2008 Temat postu: |
|
Co do Kasabiana- Ricky i Tom się kumplują i szanują swoje zespoły  |
|
 |
toshirskij |
Wysłany: Wto 18:13, 26 Sie 2008 Temat postu: |
|
Nicky napisał: | Franz Ferdinand!
Ale z nimi wszyscy się chcą znać  |
To chyba pierwszy zespół z Brit Gangu o którym usłyszałem... |
|
 |
Nicky |
Wysłany: Wto 17:28, 26 Sie 2008 Temat postu: |
|
Franz Ferdinand!
Ale z nimi wszyscy się chcą znać  |
|
 |
kaisergirl |
Wysłany: Wto 17:01, 26 Sie 2008 Temat postu: |
|
Zildjian napisał: |
A co do The Ting Tings to mówię z ręką na sercu, że mi się nie podobają. "That's Not My Name" mnie po prostu (z góry bardzo przepraszam) wkurwia ilekroć go słyszę. Zero jakichkolwiek ambicji zarówno pod względem tekstu jak i pod względem instrumentalności. Totalny banał, piosenka w sam raz by przez jeden rok cały czas "napierdalać" w radiu i w telewizji na wakacje. Ale fucktem jest, że w sam raz na zarabianie kasy. Wszyscy frajerzy wbulą za to niezłe pieniądze (niekoniecznie fani, do nich mam szacunek pomimo, iż dla mnie zespół naprawdę jest poniżej granicy kitu), ale te wszystkie firmy, które wezmą to sobie na tło do reklam, przeróżnych programów na pornosach kończąc ==".
Ufff! Rozpisałam się! xD |
mnie też sama piosenka nie powala, ale wokalistka ma fajny głos i styl  |
|
 |
Zildjian |
Wysłany: Wto 15:26, 26 Sie 2008 Temat postu: |
|
Wiesz, jak dogadali się z Oasis po tym jak sławni bracia ich zjechali i nazwali "marną podróbą Blura" xD Kajzersi zawsze dają radę xD
No, i znają fucktycznie pół świata. I to tą lepszą połowę xD Piwo i kręgle z Dave'em Grohlem... ja też tak chcę! Peanut ma ode mnie z vansa w oczodół za to, że mnie ze sobą nie zabrał xD
A co do The Ting Tings to mówię z ręką na sercu, że mi się nie podobają. "That's Not My Name" mnie po prostu (z góry bardzo przepraszam) wkurwia ilekroć go słyszę. Zero jakichkolwiek ambicji zarówno pod względem tekstu jak i pod względem instrumentalności. Totalny banał, piosenka w sam raz by przez jeden rok cały czas "napierdalać" w radiu i w telewizji na wakacje. Ale fucktem jest, że w sam raz na zarabianie kasy. Wszyscy frajerzy wbulą za to niezłe pieniądze (niekoniecznie fani, do nich mam szacunek pomimo, iż dla mnie zespół naprawdę jest poniżej granicy kitu), ale te wszystkie firmy, które wezmą to sobie na tło do reklam, przeróżnych programów na pornosach kończąc ==".
Ufff! Rozpisałam się! xD |
|
 |
toshirskij |
Wysłany: Wto 12:20, 26 Sie 2008 Temat postu: |
|
Oj nie wiem, Kasabian są niezbyt przyjazne goście ) |
|
 |
Nicky |
Wysłany: Wto 11:56, 26 Sie 2008 Temat postu: |
|
toshirskij napisał: | No, owszem, ja bym je dołączył tylko z powodów geograficznych  |
A oni się kumplują? Nie wiesz? Bo Ricky pół świata zna...
indeed  |
|
 |
toshirskij |
Wysłany: Wto 11:47, 26 Sie 2008 Temat postu: |
|
No, owszem, ja bym je dołączył tylko z powodów geograficznych  |
|
 |
Nicky |
Wysłany: Wto 11:46, 26 Sie 2008 Temat postu: |
|
toshirskij napisał: | Bardzo dziwne, że nie został wymieniony tu Kasabian... |
Może dlatego, że w podobnym czasie wydali debiutanckie krążki.
A wiesz, że ja nigdy jakoś nie przypasowywałam Kasabian do Brit's gangu? Może dlatego, że dla mnie są zupełnie innym, oddzielnym chapterem. I mają poważniejsze klipy od KC
Ale Kasabian bardzo bardzo bardzo like. |
|
 |
toshirskij |
Wysłany: Pon 23:13, 25 Sie 2008 Temat postu: |
|
Bardzo dziwne, że nie został wymieniony tu Kasabian... |
|
 |