|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Dancer
EMPLOYER
Dołączył: 28 Paź 2007
Posty: 69
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Peanut's keyboardcase.
|
Wysłany: Nie 17:36, 22 Lut 2009 Temat postu: Love's Not A Competition |
|
|
http://www.youtube.com/watch?v=UtdaijQOwAA <-- nowa wersja! Co o niej sądzicie? Wg mnie jest całkiem, całkiem Bardziej dynamiczna niż poprzednia (w ogóle nie pomijając faktu, że akustyczna też mi się w cholerę podobała... )
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Martie
kaiser-wannabe
Dołączył: 10 Lut 2009
Posty: 20
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: sprzed klawiatury zapewne, bo myszką pisać jeszcze nie potrafię.
|
Wysłany: Pon 21:15, 23 Lut 2009 Temat postu: |
|
|
nie-podoba-mi-się.
Ale to moje zdanie (:
chociaż Wilson miał fajną koszulę (>.<), ale to tak przy okazji.
[Martie, DLACZEGO Ci się nie podoba, hmm? Posty w stylu "nie podoba mi się" - są bezsensowne, póki nie mają podparcia w odpowiedzi na pytanie "dlaczego". - dop. Kage]
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Martie dnia Pon 21:16, 23 Lut 2009, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zildjian
Little kaiser
Dołączył: 11 Paź 2007
Posty: 172
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Wto 12:45, 24 Lut 2009 Temat postu: |
|
|
Mi też się nie podoba.
Dla mnie to nie jest w stylu Kajzersów. Prawda jest taka, że od samego początku kiedy wszedł w świat muzyki szyld Kaiser Chiefs zespół miał w sobie elementy elektroniczne. Ale wtedy utwory nie były ową elektroniką podkreślane - wszystko co robił Peanut od zawsze było traktowane jako kolejny instrument. Szkoda mi tego utworu, bo był on w pewnym sensie w klimacie "Team Mate".
I w ogóle taka moja mała dygresja - co tym wszystkim muzykom odpieprzyło? Słucham sobie nowego The Killers - elektronika. Słucham sobie nowego Franz Ferdinand - elektronika. Słucham sobie nowego U2 - elektronika. Wszędzie ta cholerna elektronika i to niestety taka, która brzmi po prostu kiczowato. Normalnie lata '80 powracają. Dla mnie nie ma nic złego w elektronice, ale pod warunkiem, iż jej brzmienie jest ponadczasowe (wystarczy spojrzeć na Lostprophets, +44 czy nawet 30 Seconds To Mars).
Podoba mi się u Kajzersów pewna rzecz: oni od samego początku mówili, że ich trzeci album będzie taneczny i tak dalej, ponieważ wyobrażali sobie ich utwory na parkiecie w ich rodzimym "Kokpicie". I osiągnęli swój cel.
I niestety, ale cała reszta wykonawców stała się po prostu bandą wygłodniałych na kasę artystów, którzy są gotowi podporządkować i przymilić się masom. Tyle ode mnie.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Martie
kaiser-wannabe
Dołączył: 10 Lut 2009
Posty: 20
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: sprzed klawiatury zapewne, bo myszką pisać jeszcze nie potrafię.
|
Wysłany: Wto 14:04, 24 Lut 2009 Temat postu: |
|
|
Martie napisał: |
[Martie, DLACZEGO Ci się nie podoba, hmm? Posty w stylu "nie podoba mi się" - są bezsensowne, póki nie mają podparcia w odpowiedzi na pytanie "dlaczego". - dop. Kage] |
WYBACZ.
Skoro tak nalegasz żebym podzieliła się swoimi spostrzeżeniami na temat owej piosenki, a przy okazji mają być one głębsze a także użyłaś ślicznego błękitnego koloru, którego nie cierpię to proszę bardzo, już podpieram.
Nie podoba mi się, bo Love's Not A Competition straciło swój urok, nastrój, swoją charakterystyczną cechę, której na przykład nie mają dla mnie inne piosenki. No może mają, ale nie są one aż tak charakterystyczne.
A ten utwór stał się kolejnym, który fajnie można zagrać na koncercie. Zaraz będą głosy, że gówno prawda, bo przecież był klip, piosenka jest dobra, to dlaczego mają jej nie grać bla bla bla. Niech ją sobie grają, ale w oryginalnej wersji.
I uważam, że Kaiser Chiefs popełniło ogromny błąd przerabiając ją w ten sposób i według mnie Love's Not A Competition straciło a nie zyskało.
[No, i o to chodziło ^^ - Kage]
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zildjian
Little kaiser
Dołączył: 11 Paź 2007
Posty: 172
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Wto 14:22, 24 Lut 2009 Temat postu: |
|
|
Martie napisał: | A ten utwór stał się kolejnym, który fajnie można zagrać na koncercie. Zaraz będą głosy, że gówno prawda, bo przecież był klip, piosenka jest dobra, to dlaczego mają jej nie grać bla bla bla. Niech ją sobie grają, ale w oryginalnej wersji.
I uważam, że Kaiser Chiefs popełniło ogromny błąd przerabiając ją w ten sposób i według mnie Love's Not A Competition straciło a nie zyskało. |
No właśnie.
Bo teraz brzmi "super ekstra młodzieżowo", żywsze, do ewentualnego poskakania. Po co im to? Ich reszta utworów jest skoczna i energiczna, niech będzie i czas na wyciszenie. A teraz jest kolejny kawałek w stylu "wieś się bawi". Dzięki Bogu, że na Elland Road zagrali to w klasyczny sposób. I w pierwszym Gasometer.
Teraz sobie tak siedzę i słucham "Friend Of A Friend" Dave'a Grohla. Jest tam tylko gitara akustyczna i on - a utwór ma mimo to tą wielką siłę i pomimo charakterystycznie zmęczonego głosu - bijące uczucia oraz emocje. I o to chodzi w muzyce.
Mam nadzieję, że Kajzersi się nie zachłysną bawieniem się w elektroniczne wstawki. A jak już nawet, to będę błagać by oszczędzili chociaż "Oh My God" i "Modern Way", chociaż, jak znam życie, to poszłoby na pierwszy ogień.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Panna Vader
Little kaiser
Dołączył: 17 Maj 2008
Posty: 199
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Obóz Nerka!
|
Wysłany: Wto 17:11, 24 Lut 2009 Temat postu: |
|
|
Jak dla mnie-niech eksperymentują.Może faktycznie przesadzili z elektroniką,ale...bez ryzyka nie ma zabawy.Chociaż na spontan to niestety nie wyglądało.
Cóż,i tak Love Is Not A Competition jest absolutnie najlepsze w wersji YTAM.Nie podoba mi się ani teledysk,a wersja Paramore jest dla mnie zbyt..."skoczna".
Zil-podałaś ładny przykład Dave'a i "Friend Of A Friend" (od razu by mi się chciało dopisać "...he got beaten,he looked the wrong way at a policeman..." XD),ja podam przykład moich kochanych Stripesów.Szczególnie chciałam tu uwydatnić "We're Going To Be Friends",które jest wprost niebiańskie w swojej prostocie.Gitara Jacka (który w ogóle jest dla mnie człowiekiem-orkiestrą i najbardziej muzykalną osobą,jaką widziałam na żywo) z nieskomplikowaną (można by powiedzieć nawet,że banalną) melodią i leciutki bęben Meg brzmią cudownie.A przecież mogli dodać miliardy innych przejść,Jack mógł kombinować z basem,gitarą elektryczną czy nawet instrumentami klawiszowymi,Meg mogła nadać tej piosence jakiś wyjątkowo perkusyjny akcent...ale po co,kiedy ona jest genialna w swojej prostocie?
tyle
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zildjian
Little kaiser
Dołączył: 11 Paź 2007
Posty: 172
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Wto 18:59, 24 Lut 2009 Temat postu: |
|
|
No, fakt, ale wiesz, lada chwila znajdą się na pozycji, na której nie będą mogli sobie pozwolić na eksperymentowanie bo stracą stałych fanów i słuchaczy i żeby zarobić na życie będą musieli występować w jakiś żenujących, głupich programach i tak dalej... czego im z całego serca, naprawdę nie życzę, bo kocham ich platoniczną miłością <333
A mi teledysk się podobał. W sensie, od strony reżyserki i tak dalej. Bardzo fajne ujęcia, ciekawy pomysł, fajna kolorystyka. Ale kurczę, wykonany w United Kindom of America =.= Dlaczego nie do cholery w United Kindom?! (pytanie czysto retoryczne).
Wersji Paramore nie znam... jeszcze nie znam.
Prawda jest taka, że prostota i minimalizm jest tak naprawdę najlepszy. W sensie, że wszystko co brzmi prosto jest chwytliwe i najczęściej przechodzi próbę czasu. A od strony technicznej, to jak wszyscy wiemy, różnie bywa.
Dzięki Kate! Miałam kontakt wzrokowy z Dave'em i sama rozumiesz, nie mogłam się powstrzymać.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Martie
kaiser-wannabe
Dołączył: 10 Lut 2009
Posty: 20
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: sprzed klawiatury zapewne, bo myszką pisać jeszcze nie potrafię.
|
Wysłany: Wto 20:09, 24 Lut 2009 Temat postu: |
|
|
Zildjian napisał: |
Wersji Paramore nie znam... jeszcze nie znam.
Prawda jest taka, że prostota i minimalizm jest tak naprawdę najlepszy. W sensie, że wszystko co brzmi prosto jest chwytliwe i najczęściej przechodzi próbę czasu. A od strony technicznej, to jak wszyscy wiemy, różnie bywa.
|
Wersję Paramore znam i dosyć często ją katuję na mptrójce. I nawet mi się podoba.
Co do tej prostoty i minimalizmu. Zgadzam się w zupełności. Teraz już mi nawet tekst nie pasuje do tego co Kajzersi zrobili z tą piosenką.
Nie, nie i jeszcze raz NIE.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Dancer
EMPLOYER
Dołączył: 28 Paź 2007
Posty: 69
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Peanut's keyboardcase.
|
Wysłany: Wto 20:32, 24 Lut 2009 Temat postu: |
|
|
No, no, jaka żywa dyskusja, jestem z Was dumna!
Co do dygresji: zgadzam się z tym o nowej płycie The Killers. Rozmawiałyśmy z Zil na ten temat i mamy dokładnie to samo zdanie.
Co do akustyków - uwielbiam akustyki - większość czas, który spędziłam słuchając YTAM Love's... było moim ulubionym utworem (także dlatego, ze było jedynym utworem, jaki byłam w stanie zagrać).
Co do tej wersji - fakt, może tekst przestał pasować, bo zmienił się klimat... Ale będę bronić swojego zdania, jakem audiofil i fan instumentalnych części utworów (a także samej elektroniki) - szata muzyczna utworu jest dla mnie powalająco nieziemska, głównie z uwagi, ze cymbałki zamieniły się w solówki gitarowe, a sam Pinat zajął się nie tak oczojebnym tłem elektronicznym (wierzcie mi, do lat 80 jeszcze ma to w chuj daleko)
szczerze: ostatnio przy przypływie weny siedziałam nad tą wersją, katowałam się słabawą wersją mp3 i stwierdziłam, ze jest to jeden z lepszych kawałków, które słyszałam od początku roku.
Cała reszta - co zespół robi, będzie robił - jakie ma zamiary - szczerze? Jeśli coś pójdzie nie tak - oberwie adekwatną krytyką. Konstruktywną, ofc. Nie jestem w stanie ocenić tej wersji na NIE. Bo mi się podoba... z resztą co niektóre osoby wiedzą, ze uwielbiam aspekty elektroniczne w rocku
Czyżbym pozostawała w mniejszości?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Martie
kaiser-wannabe
Dołączył: 10 Lut 2009
Posty: 20
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: sprzed klawiatury zapewne, bo myszką pisać jeszcze nie potrafię.
|
Wysłany: Wto 20:54, 24 Lut 2009 Temat postu: |
|
|
Dancer napisał: | ...jestem z Was dumna!  |
Chyba się ewidentnie wzruszyłam. Poczekaj. Sprawdzę. Tak. Jestem wzruszona.
Dancer napisał: | Czyżbym pozostawała w mniejszości?  |
Na to wychodzi, ale jednemu podoba się córka, drugiemu teściowa.
Czuję obrzydzenie do tej wersji. Dziękuję za uwagę.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zildjian
Little kaiser
Dołączył: 11 Paź 2007
Posty: 172
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Wto 20:56, 24 Lut 2009 Temat postu: |
|
|
Chciałam tylko napisać, że dla mnie ta szata już właśnie nie jest niczym wyjątkowym. Jest miliony tak zrobionych utworów, natomiast akustycznie - zwłaszcza w dzisiejszych czasach - niestety nie. Bo to nie popularne i tak dalej. Natomiast wersja z albumu była w klimacie starego rocka, ale utrzymana w takim stylu, by dzieciaki marnego XXI się tym zainteresowały. Świetne połączenie.
Mam nadzieję, że na następnym koncercie Kajzersów ta wersja zniknie. Bo jakoś nie patrzy mi się stać przez cztery minuty podczas tak cudownego wydarzenia.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|